Przedszkole Miejskie nr 8 w Dębicy

Jak rozmawiać z dziećmi na temat wojny?

Obecna sytuacja na świecie wzbudza w nas trudne emocje.
Jest nam ciężko zebrać myśli, skupić się na danej czynności, towarzyszy nam lęk. Jeśli jesteś rodzicem, zapewne zastanawiasz się jak o obecnej sytuacji rozmawiać ze swoim dzieckiem, a może już zostałeś zaskoczony pytaniem na temat wojny.
Jak postępować w tej sytuacji?

Przede wszystkim pamiętajmy, że to, co zachodzi między dzieckiem
i rodzicem jest podstawą zdobywania orientacji i wartościowania zdarzeń w świecie. W zależności od naszych działań i naszego zachowania
w dzieciach kształtuje się poczucie bezpieczeństwa. Dzieci przejmują lęk, który jest w nas. Odczuwanie przez dorosłych strachu i niepokoju jest jak najbardziej zrozumiałe. Ważne jest zatem zaopiekowanie się tymi emocjami, gdyż dzieci przeglądając się w naszych oczach przenoszą na siebie te odczucia. Szeroki dostęp do wiedzy w najbliższych dniach może nie wpływać na nas korzystnie i nasilać te trudne emocje. Warto zatem popracować z tym, co powoduje natężenie, a co obniżenie naszych lęków. W momencie, gdy znajdziemy narzędzia do pracy z samym sobą, będzie nam łatwiej zatroszczyć się o dobrostan dziecka.
To, co dzieje się obecnie w nas samych i w naszych domach powoduje
u dzieci pewnego rodzaju zmianę, której nie potrafią samodzielnie zidentyfikować i odnaleźć jej źródła. Wynikiem tego może być zadawanie sobie pytania „Czy ja zrobiłem coś co wywołało emocje rodzica?” oraz obwinianie się za emocje, które przeżywają rodzice. Dlatego tak ważne jest by podejmować rozmowy z dziećmi na temat trwającej wojny, dawkując ilość informacji w zależności od wieku i tego czy dziecko pyta lub widzimy jakąś zmianę w zachowaniu.
Czy do tej rozmowy powinniśmy się jakoś przygotować?
Troszcząc się o dzieci w wieku około 3-4 lat nie czekajmy na niepokój dziecka, obserwujmy jego reakcje na to, co mówimy i co dziecko słyszy. Założenie, że jest to temat wyłącznie dla dorosłych jest błędnym założeniem, ponieważ dzieci wyczuwają niepokój, który dzieje się wokół nas. Jeśli nie podejmiemy z dziećmi tej rozmowy, będzie to potęgowało ich stres i poczucie osamotnienia w sytuacji, w której nie wiedzą co się dzieje. Może się to objawiać większą drażliwością, trudnościami w obszarze snu, zwiększonym pobudzeniem czy też zamknięciem w sobie. Zakomunikujmy, że w przypadkiem usłyszanej rozmowie innych osób, lub zobaczonych obrazkach w mediach, może spotkać się z treściami wywołującymi duże poczucie zagrożenia. Warto wytłumaczyć czym jest konflikt, pomiędzy kim się odbywa i jaka jest obecnie sytuacja w naszym kraju. Wojna jest nasilonym konfliktem, gdzie wchodzą żołnierze i bronią swojego kraju. Nie bójmy się mówić o tym, że Rosja zrzuciła bomby na Ukrainę i dlaczego tak się stało.
Pomocne również będzie powołanie się na dziecięce doświadczenia. Można to wytłumaczyć na przykładzie zabawki, która w przedszkolu powoduje nieporozumienia w grupie Tego typu sytuacje między rówieśnikami generują chwilowy konflikt i również wzbudzają w dziecku niezrozumienie oraz złość.
Jak zaopiekować się emocjami dziecka?
Zapewniajmy dziecko o tym, że pomimo naszego niepokoju szukamy rozwiązania i sposobów na poradzenie sobie z tą sytuacją. W wyniku naszych rozmów i obecnych wiadomości, możemy zauważyć u dzieci niecodzienne zachowania. Ważne jest by się nimi zaopiekować i wyrażać pełną zgodę na ich przeżywanie. Jeśli wyczuwamy w dziecku napięcie, dajmy mu przestrzeń na rozładowanie. Nazywajmy – „Widzę, że jesteś rozdrażniony, czy jest coś, co chciałbyś mi powiedzieć,
jak mogę Cię wesprzeć?”
Nie bagatelizujmy odczuć dziecka, okazujmy wsparcie słowami i gestami. Zwroty typu: „Widzę, że się martwisz, jest Ci smutno”, „To co czujesz w danej sytuacji jest naturalne, masz do tego prawo” dają dziecku pewność, że ma wsparcie, zostało wysłuchane i potrafi nazwać to, co się
w nim aktualnie dzieje. Komunikaty „Nie bój się”, „Nie masz się czym przejmować” to bagatelizowanie dziecięcych odczuć, co może nasilić napięcie. Pamiętajmy o tym, że każdy może mieć inne emocje i wszystkie są w porządku. Możliwe, że chęć przytulania się będzie w tym okresie nasilona, a to jest również i dla nas dorosłych wsparciem
i zaopiekowaniem się sobą.
Warto również zwrócić uwagę na okoliczności podejmowania rozmowy. Aranżowanie jej komunikatem „Musimy z Tobą poważnie porozmawiać” dodaje dzieciom uczucia dyskomfortu i niepokoju. Z pełnym spokojem możemy porozmawiać o danej sytuacji na spacerze, przytulając się na kanapie, czy wracając z przedszkola.
Jak reagować na dociekliwość starszych dzieci?
Starsze dzieci, mając już pewien zasób wiedzy mogą pytać nas o bardziej szczegółowe aspekty, np. o bezpieczeństwo naszego kraju. Przede wszystkim zadaj sobie pytanie czy niemówienie o tym korzystnie wpłynie na Twoje dziecko? Jeśli nie dowie się od Ciebie to jest duże prawdopodobieństwo, że będzie doszukiwało się informacji z mediów. Starajmy się zatem porozmawiać z nim na ten temat i zaopiekować się pojawiającymi obawami. Warto jest tłumaczyć, że jesteśmy sąsiadami Ukrainy, aczkolwiek sytuacja naszego kraju wygląda nieco inaczej. Mamy obronę w postaci NATO, a to jest dla nas dużym wsparciem. Mówienie prawdy, a jednocześnie uspokajanie dziecka, że nasze odczucia, myśli
są skierowane ku temu, że będzie dobrze daje mu poczucie zrozumienia sytuacji i odnalezienia się w niej z jednoczesnym wsparciem
w roli rodzica.
Zabawy militarne, czy to powód do niepokoju?
W najbliższym czasie możemy zauważyć, że dzieci częściej będą wybierać zabawy o tematyce militarnej. Może to powodować nasz niepokój, ale nie musisz się tym nadmiernie przejmować. Forma takiej zabawy nie świadczy o tym, że dzieci w przyszłości będą rozwiązywać w podobny sposób konflikty. Jest to sposób, w jaki pozbywają się napięć i dodatkowo zmniejszają potencjalne reakcje agresywne. Dodatkową metodą na wyrzucenie z siebie złych emocji będzie forma fizycznych aktywności. Możemy angażować dzieci do joggingu lub wytańczenia emocji. Wszelakie działania na rzecz zbiórek mogą wpłynąć na zwiększanie sprawczości u najmłodszych i dołożenia cegiełki pomocy dla potrzebujących.
Co jest ważne w tym temacie w rozumieniu rodzicielstwa – bliskości?

  1. Akceptacja i nieocenianie emocji dziecka.
  2. Nieumniejszanie odczuć dziecka komunikatami: „nie bój się”, „oj, nie przejmuj się”, „zobacz – ja się nie boję!”.
  3. Szczera rozmowa o tym, co my, dorośli czujemy, bez nadmiernego przerzucania swoich uczuć na dziecko, a szczerego przyznania się, jak my to przeżywamy, dostosowanego do wieku danego dziecka i jego możliwości poznawczych.
  4. Nieokłamywanie dziecka, jeśli pyta, gdyż zadanie tego pytania nie jest dla niego łatwe i oznacza, że coś przeżywa i nie potrafi zrozumieć swoich emocji.
  5. Zadawanie pytań o myśli i uczucia dziecka, które służą oczyszczeniu się z tych emocji.
  6. Nazywanie emocji dziecka służące lepszemu zrozumieniu tego, co się w nim aktualnie wydarza.
    Budujmy w dzieciach rozróżnienie w terminach naród, ludzie, a władza. To jest niezwykle ważne, przecież między nami w Polsce również mieszkają Rosjanie, ale ich pochodzenie nie oznacza, że zgadzają się
    z tym co się aktualnie dzieje. Ważne jest również byśmy nie dopuszczali dzieci do myślenia, że można wyrządzić krzywdę tym, którzy wyrządzają ją nam. Odpowiadanie złem na zło może doprowadzić do spotęgowania niepokoju na świecie. Skupmy uwagę dzieci na tym, co możemy zrobić
    dobrego w obecnej, tak trudnej, sytuacji.

Kornelia Malinowska – Wybrała:
pedagog w Wiosce w Dolince. Barbara Ferenc